Bardzo wysokie ceny frytek, hamburgerów w punktach gastronomicznych

Bardzo wysokie ceny frytek, hamburgerów w punktach gastronomicznych

1-1,5 EUR za 10 dkg marnych frytek w Polsce ? Tak, to powszechnie widoczna cena w punktach gastronomii. Czyli 1000 % ceny detalicznej z pobliskiego sklepu (cena 10 * razy wyższa od ceny z pobliskiego sklepu). Jest to prawdopodobnie cena 2000 % wyższa (cena 20 * razy wyższa od ceny z hurtowni) od ceny hurtowej takich frytek.

Cena detaliczna frytek w sklepie, to około 4 złote za kilo frytek (sklepy Biedronka – około 1 EUR za 1 kg). Cena w hurcie prawdopodobnie około 1-2 złote za kilogram (około 0,5 EUR za kilogram). Cena surowych ziemniaków w hurcie w Polsce, to około 30-50 groszy za kilogram lub mniej (około 10 EUROCENTÓW za kilogram).

Cena porcji frytek w zwykłym ulicznym punkcie gastronomicznym 100-200 gram, to około 5-6-7 złotych. Różnica w cenie czyli marża, to nawet dużo więcej niż około 10000 % [!!!!!]. 10000 % czyli cena 100 razy wyższa niż właściciel lokalu zapłacił za produkt. Wychodzi to wyliczenia ceny kilograma ziemniaków w hurcie na cenę kilograma frytek, w punkcie gastronomii w Polsce.

Ceny są zawyżane podobnie w przypadku innych produktów w punktach gastronomii w Polsce – podobnie jest z hamburgerami.. i z każdym innym produktem gastronomicznym..

Każdy kraj europejski jest odwrotnością polskiego sektora lokali gastronomicznych : punktów gastronomicznych – kiosków i foodtracków, barów, restauracji, kawiarni ..


W każdym kraju ilość takich punktów gastronomicznych jest setki razy większa. Większa jest też dostępność takich punktów dla klientów ze względu na normalne dostępne dla każdego ceny jedzenia, duże porcje, wysoką jakość jedzenia, prawdziwy realny nadzór urzędów nad jakością jedzenia.

Polska jest pod tym względem nienormalna (jak zresztą pod każdym innym względem).

 

Powodem takiego stanu jest chorobliwa chciwość właścicieli punktów gastronomicznych w Polsce [!!!!]. Zamiast marży 20-50 % w Polsce w gastronomii mamy marżę 10000 % [dziesięć tysięcy procent !!!!!].

Powodem dodatkowym jest też brak jakiejkolwiek prawdziwej zdrowej konkurencji ze względu na gigantczne opłaty tak zwanych ubezpieczeń pracowniczych na rzecz państwowego “ubezpieczyciela” czyli ZUSu.

Wyjście do lokalu w Polsce ma być jakimś luksusem lub ogromnym wyrzeczeniem. Wyrzeczeniem ze względu na gigantyczne ceny jedzenia i bardzo niską jakość jedzenia.


To pozostałość z czasów komunizmu i ta pozostałość w Polsce, stała się “tradycją”..

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry